Hejka kochani! Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o książce, którą ostatnio przeczytałam i po prostu ona zawładnęła mym sercem! Ta książka jest niesamowita!
Jest nieprzewidywalna. Nie wiadomo co się stanie za chwilę. Jest to książka fantasy, ale zarazem przygodowa. Z początku wydawała mi się nudna, ale potem akcja się zaczęła rozkręcać. Z tego co wiem są trzy tomy.
Historia opowiada o dziewczynie, która jest (a raczej była) zwykłą nastolatką, ma dwójkę przyjaciół. W przeddzień jej szesnastych urodzin zabierają ją na taką wieżę gdzie jest ich "baza". Oczywiście się trochę wstawiają i Chloe spada z bardzo dużej wysokości.
Jej przyjaciele panikują, myślą, że ona nie żyje, nie wiedzą co zrobić. A tymczasem Chloe sobie wstaje. Żadnego złamania, skręcenia, nawet zadrapania. Nic. Dziewczyna zaczyna się zmieniać. Najpierw zaczyna się zadawać z najpopularniejszym chłopakiem ze szkoły. Potem poznaje jakiegoś podejrzanego typka o cztery lata starszego. Zaczynają się problemy z przyjaciółmi, z mamą. Chloe po prostu staje się człowiekiem-kotem. Dalej już nic nie będę mówić, bo zaraz zdradzę całą fabułę książki. Ogółem zaczynają się dziać dziwne, nieprzyjemne rzeczy. I tu uwaga. Książka zaskakuje na maksa pod koniec, więc warto wytrwać do końca, w szczególności, że to nie jest gruba książka.
Naprawdę bardzo ją wam polecam, bo jest warta uwagi.
Pozdrawiam,
Weronika ♥